| Kolejne sensacyjne odkrycie w Zegrzu - foto i text: Andrzej Karski
|
Po odkrytych niedawno szynach kolejki wąskotorowej krążącej niegdyś po Twierdzy Zegrze oraz kamienia w wyrytym napisem i datą z 1930 roku, pojawiła się kolejna sensacja. Jest nią granitowy kamień, z dużym prawdopodobieństwem fragment dużego kamienia młyńskiego.
Otóż, jak podają źródła historyczne w XVI wieku we wsi Zegrze istniał kościół, młyn wodny, dworek oraz dwa folwarki. Młyn wodny funkcjonował na odnodze Narwi, w okolicach dzisiejszego osiedla mieszkaniowego. Jednak w wyniku najazdów szwedzkich w XVII wieku został, podobnie jak inne budynki wioski, całkowicie zniszczony. Raczej trudno przypuszczać, że kamień pochodzi właśnie z tego młyna, gdyż od jego zniszczenia minęło przecież ponad 300 lat.
<--- Otwarcie młyna parowego w Zegrzynku w 1860 roku (arch.)
|
| Bardziej prawdopodobna wydaje się wersja, iż jest to pozostałość kamienia młyńskiego z pobliskiego Zegrzynka, gdzie w 1860 roku, jak podają źródła, - "Oddano do użytku czteropiętrowy, murowany młyn, wyposażony w maszynę parową o sile 30 koni w skali Wolfa. W sąsiedztwie stanęły magazyny, dom administracji i nowe domki robotnicze. (...) Maszyna parowa obracająca sześć kamieni, mogła zemleć dziennie około 100 korców pszenicy". Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego 1893 roku podawał, że młyn parowy wytwarzał produkcję wartości 451 tys. rubli srebrnych rocznie. Młyn wybudowała firma "Aleksander Łapiński i spółka" dzierżawca Zegrzynka, która w 1880 r. odsprzedała go na prawie wieczystej dzierżawy "Zakładom Przemysłowo-Zbożowym Stanisław Kropiwnicki i spółka". Zarządcą młyna został Zygmunt Szaniawski. |
|
Młyn w Zegrzynku działał do wiosny 1901 roku, kiedy to spłonął doszczętnie w ogromnym pożarze i nigdy już nie został odbudowany. Domki pracowników młyna przekształcono na domki letniskowe, a Zegrzynek wraz z dworkiem państwa Szaniawskich stał się znanym i modnym kurortem wypoczynkowym.
Odkryty w Zegrzu fragment kamienia może pochodzić właśnie z tego młyna, który miał ich przecież sześć. Licząc kamienną rowkowaną podstawę i górną kamienną czapę, kamieni takich powinno być aż dwanaście. Być może właśnie fragment jednego z nich zachował się w niezłym stanie na oddalonym zaledwie o trzy kilometry wysokim brzegu Narwi w Zegrzu. Kamień, z czerwonego granitu, prawdopodobnie rapakiwi, zupełnie płaski z jednej strony i półokrągły z drugiej, ma prawie półtora metra średnicy z regularnym otworem w środku o średnicy ok. 30 cm, ma masę około jednej tony. Spoczywa obecnie na skarpie w ośrodku Polskiej Agencji Prasowej. <-- Na zdjęciach poniżej odkryte w Zegrzu fragmenty kamienia -->
|
|
|
| |