| Cmentarz Twierdzy Zegrze - tekst: Andrzej Karski |
| Przedzierając się przez gęste, kolczaste krzewy tarniny, docieram do starych nadgryzionych poważnie zębem czasu, połamanych nagrobków z piaskowca i betonu. Nagrobków, zwieńczonych prawosławnymi krzyżami chylącymi się nad dawno zapadniętymi i zapomnianymi mogiłami z początków naszego stulecia.
Nieco dalej, wśród wysokich traw, drzew i krzewów z trudem dostrzegam, wystające z niewielkich pagórków i dołków, zwalone fragmenty cokołów, pomników oraz kamiennych i żelaznych krzyży. Jest ich tu, na terenie około dwóch hektarów, w sumie kilkadziesiąt. Cały teren otoczony jest niewysokim, ginącym w zaroślach i młodym lasku, trawiastym wałem ziemnym oraz rowem.
Tak obecnie wygląda niegdyś duży i zadbany, dziś zupełnie zapomniany, założony na rozkaz cara, wieliszewski cmentarz wojskowy.
|
| Rozkaz o urządzeniu cmentarza dla wojsk stacjonujących w Jabłonnie /dzisiejsze Legionowo/ i w Zegrzu podpisał 4 grudnia 1899 roku w Gatczynie car Mikołaj II. Za wywłaszczone grunty o powierzchni ok.2,5 ha właścicielom wypłacono odszkodowanie na podstawie przepisów obowiązujących w Imperium, tj. na mocy ustaw wyrażonych w rozdziale I tomu X Zbioru Praw, wydanie z 1887 roku.
Rozkaz ten brzmiał następująco:
|
| Celem utworzenia cmentarza dla wojsk zakwaterowanych w osadzie Jabłonna i w twierdzy Zegrze, w warszawskiej guberni i powiecie, niezbędne jest wywłaszczenie parceli o łącznej powierzchni 2 dziesięcin 632 sążni kw.
z gruntów należących do spadkobierców kupca Bergmana w majątku Wieliszew (...)
Podpisane ręką Najjaśniejszego Imperatora
Mikołaj
|
| Cmentarz wieliszewski położony jest w połowie drogi między Legionowem a Zegrzem po lewej stronie tuż za wiaduktem kolejowym. Chowano na jego terenie prawosławnych i katolików - głównie żołnierzy i urzędników carskich, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości również żołnierzy polskich oraz okolicznych mieszkańców. Z zachowanych napisów na nagrobkach można odczytać najstarszą zachowaną datę - 1902 rok oraz najpóźniejszą - 1940 rok.
Uroczyste poświęcenie wojskowego cmentarza prawosławno-katolickiego w Wieliszewie nastąpiło 20 kwietnia 1902 roku, w tygodniu poprzedzającym Niedzielę Palmową. Poświęcenia kwater, w obecności delegacji żołnierskich z obydwu garnizonów, dokonali wspólnie pop z twierdzy Zegrze oraz ksiądz z parafii Wieliszew. W okolicznościowych kazaniach, jakie wtedy wygłosili, obaj podkreślili znaczenie nekropolii jako bratniej mogiły żołnierzy dwóch wyznań z dwóch garnizonów.
|
| Jak już wspomniałem, na cmentarzu do dnia dzisiejszego zachowało się niewiele mogił, w tym zaledwie kilka z dającymi się odczytać napisami. Jednym z najciekawszych, o znaczeniu historycznym, jest niewątpliwie wyryty w granicie napis składający się z kilku cyfr i rosyjskich liter. Obok daty 1902 r. widnieje liczba 191 z rosyjskimi literami p i r oraz d i p a także cyfra 3 z literą r. Jak można się domyśleć oznaczają one rok pochówku żołnierza, oraz numer i nazwę jego jednostki. W tym przypadku 3 kompanię 191 drohiczyńskiego rezerwowego pułku piechoty, który właśnie w latach 1892 - 1910, stacjonował w Jabłonnie.
Równie dobrze zachował się rosyjski napis, na największym z zachowanych, nagrobku poległego oficera. Głosi on, że |
| 9 marca 1915 roku, porucznik 8 turkiestańskiego pułku strzelców im. generała adiutanta von Kaufmana, Siergiej Iwanowicz Stasjuk, zmarł od ran poniesionych w bitwie z Niemcami, we wsi Wola Wierzchowska, powiatu przasnyskiego, guberni płockiej... |
| Po I wojnie światowej na cmentarzu chowano zarówno żołnierzy jak i osoby cywilne o czym świadczy choćby mogiła żołnierza z garnizonu legionowskiego i kilkanaście grobów mieszkańców okolicznych miejscowości. Wymowny jest zwłaszcza napis wyryty w piaskowcu głoszący |
| Tadeusz Szczepański kapral z pułku saperów kolejowych. Zmarł śmiercią tragiczną w dniu 15 sierpnia 1927 roku. Ukochanemu synowi - Rodzice. |
| Zaraz obok znajdują się groby osób cywilnych np. Antoniego Geyperowicza zmarłego w 1931 roku, Bohdana Jerzego Napierały zm. w 1934 roku oraz Antoniego Strzeleckiego zm. w 1940 roku. Najciekawsze i najbardziej wzruszający jest fakt, iż na niektórych mogiłach leżą świeże kwiaty i stoją nie wypalone jeszcze znicze. |
| Warto odwiedzić to zapomniane miejsce, pospacerować po zapomnianej nekropolii aby zobaczyć na własne oczy i poznać kolejny zachowany fragment przeszłości naszego regionu. |